Zjazdy i spotkania po latach

Informacje o spotkaniach absolwentów

 

 

 

Darz Bór

Fragmenty z korespondencji Barbary Chojnackiej-Dylewicz absolwentki rocznik 1953-1957:

---------

..."już 48 lat minęło

od zdania matury, a my przez ostatnie dziesięć lat spotykamy się regularnie co dwa lata,

raz w Mojej Woli, raz w Starościnie. Na każde święta wysyłamy sobie życzenia.

W tym pięknym "korkowym zamku" , choć warunki były spartańskie, zawiązała się

przyjażń na całe życie.

Pozostało nas jeszcze 31 dziewcząt, które na pewno na "wezwanie" do Mojej Woli

zgłoszą się z całej Polski i z zagranicy..."

Uznajmy te słowa Basi za motto do tego artykułu.

Jako słowo wstępne można by było napisać tak:

szkoła z internatem jest szkołą integracyjną gdyż

w określonym okresie czasu, w tym samym miejscu,

w tych samych warunkach i pod kierunkiem oraz opieką,

w zasadzie, tych samych wychowawców i nauczycieli,

przebywa tam na codzień wielu młodych ludzi

z różnych miejsc i środowisk - i tutaj uczą się oni

wszelakich zasad życiowych od porządku, higieny,

dyscypliny po odpowiedzialność za swoje słowa i czyny.

W takich warunkach łatwo o konflikty, ale także

o przyjażń i grupową solidarność.

Specyfika mojowolskiej szkoły dała też jej wychowankom

dodatkowy element:

umiejętność radzenia sobie w życiu i pracy w każdych

warunkach oraz mocne poczucie własnej wartości.

Wpoiła też w nich miłość do przyrody, głęboki szacunek

dla wszystkich mieszkańców wody, powietrza i ziemi,

w tym dla drugiego człowieka.

To zintegrowanie ze środowiskim zewnętrznym i własną

osobowością zaowocowało m in. dobrze zorganizowanymi

i w miarę systematycznymi kontaktami

osobistymi i grupowymi

wychowanków mojowolskiego technikum.

Tak więc, mimo likwidacji szkoły w 1975 roku,

od zdania matur po dzień dzisiejszy,

kontakty te nie były i nie są przypadkowe.

Szczególnie teraz, kiedy większość z nas jest,

lub zbliża się do wieku emerytalnego.

Szczególnie od spotkania w Gołuchowie w 2003,

kiedy to z inicjatywy Macieja Kucharskiego uchwalono,

że nie rzadziej jak raz w roku, kto tylko może

przybędzie do Mojej Woli w pierwszy wrześniowy weekend.

I tak też się dzieje.

------------------

Z dostępnych mi żródeł próbowałem usystematyzować

kiedy i gdzie spotykali się większymi grupami

mojowolscy absolwenci.

Lista nie jest krótka.


-------------------

------------

----



01 wrzesień 1984 Moja Wola rocznik 1963-1968 kl.Va

 

 

 

 

-----------------------------------------------

---------------------------------

-----------

05 wrzesień 1992 roku

Moja Wola

Spotkanie - Zjazd absolwentów "Matura 1972"

 


 

 

------------------------

-----------


21 wrzesień 1996 Moja Wola

rocznik 1958-1963


 

 

 

 

-----------------------------------------------

-------------------------

------


08-09 maj 1998 Puszczykowo rocznik 1963-1968

 

 

 

 

 

-------------------------------------------

----------------------

------


13 pażdziernik 2001 Ostrów Wkp rocznik 1967-1971

 

 

--------------------------------------------

----------------------

--------


26 sierpień 2002 Starościno rocznik 1953-1957

 


 

----------------------------------------------

------------------------

-------


2002 Zagnańsk rocznik 1973-1975 przeniesiony w 1975

 

----------------------------------------------

------------------------

-------


maj 2003 Moja Wola rocznik 1959-1964

 

 


 

 

zrobione 01.05.2003

-  siedzą od lewej; Waldemar Wesołowski, Marek Prażuch,

- stoją od lewej; Stanisław Koliński, Piotr Grudzień, Olgierd Beszterda, Romuald Czarnocki, Jerzy od lewej; Czesław Liberski, Jerzy Dziura, Zygmunt Sadowski, Ignacy Kaczmarek, Piotr Grudzień, Olgierd Beszterda. Herbik, prof. Dionizy Wiatr, Jerzy Dziura, Zofia Kozak-Szymańska, Maciej Kopecki, Ireneusz Kamiński, Wincenty Joszko, Czesław Liberski, Marian Przybylski, Ryszard Pietrzykowski, Jerzy Witusik, Jan Paluch, Zygmunt Sadowski, Jacek Masłowski (absolwent 1963r.), Zbigniew Kozak (syn prof. Jana Kozaka i brat Zofii Kozak-Szymańskiej), Czesław Czabański, Mścisław Brodala, Marian Gozdur, Roman Stachowicz.

 

 

zrobione 01.05.2003 na terenie Stanicy Biały Daniel;

- od lewej; Czesław Liberski, Jerzy Dziura, Zygmunt Sadowski, Ignacy Kaczmarek, Piotr Grudzień, Olgierd Beszterda.

 

-------------------------------------------------------

-----------------------------

-------


27-28 wrzesień 2003 Gołuchów rocznik 1963-1968


 

 

 

 

 

--------------------------------------------------

------------------------------

---------


04-05 wrzesień 2004 Moja Wola wszystkie roczniki

 

 

 

 

 

 

-----------------------------------------------------

----------------------------

-------


03-04 wrzesień 2005 Moja Wola wszystkie roczniki

 

 

 

 

---------------------------------------------

-----------------------

-----


15-16-17 wrzesień 2006 Moja Wola - Wielki Zjazd

Mojowolczyków

 

 

 

 

 

 

 

 

 

------------------------------------------------------

-----------------------------

---------

 

01-02 wrzesień 2007 Moja Wola wszystkie roczniki

 

 

 

 

 


------------------------------------------------------

------------------------------

---------


28 czerwiec 2008 Moja Wola wszystkie roczniki

 

 

 

 

 

 

----------------------------------------------------

-------------------------

--------


06-07 wrzesień 2008 Moja Wola wszystkie roczniki

 

 

-------------------------------------

-----------------

-----


05-06 wrzesień 2009 Moja Wola wszystkie roczniki

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

-------------------------------------

-----------------

-----


28-29 maj 2010 Moja Wola grupa inicjatywna

 

 

 

 

 

 

----------------------------------------------------

------------------------

-----


04-05 wrzesień 2010 Moja Wola wszystkie roczniki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

------------------------------------------------------------

---------------------------

..........


28 - 29 maj 2011 Moja Wola wszystkie roczniki


 

 


 

 

...................................................................................

..............................................

...................


9 -11 września 2011 Moja Wola wszystkie roczniki

 

Tym razem będą nie tylko zdjęcia, ale także moja subiektywna i krótka relacja.

 

Na wrześniowe spotkanie roku 2011 pojechałem do Mojej Woli,  tym razem, wraz z moją małżonką - Wandą.

Wyruszyliśmy już w piątkowe przedpołudnie trasą do Susza, gdzie w leśnictwie Michałowo zostawiliśmy swój stary samochód i najnowszą maszyną państwa Aurelii i Zenona Latosów wyruszyliśmy w kierunku centralnej Polski.

Te niespełna 400 km przejechaliśmy w siedem godzin w miłej atmosferze i przy pogaduchach o dawnych i dzisiejszych czasach, często gęsto wspominając mojowolskie lata.

Dzień był nieco pochmurny, ale wiedzieliśmy z Internetu, że następne dni będą słoneczne i ciepłe, co rzeczywiście się sprawdziło.

W Mojej Woli czekał na nas, wynajęty w Stanicy Biały Daniel, pokój z łazienką, zaś Zenek i Aurelia zabukowali się u Czesia Bojarczuka w Sośni.

Na miejscu byli już nasi sąsiedzi z "jedynki"; Jurek Kubacki, Stasiu Sikorski i Miłosz Kawała.

W niedługim czasie odnalazł się także Zyga Kusak, Marian Kubczyk, Maciej Kucharski, Marian Obst i Aleks Orłowski z małżonką.

Niestety, na ognisko do Czesia my nie pojechaliśmy, bo żonka moja zapadła w sen po długiej podróży, sutej kolacyjce i wieczornym spacerze po parku.

Skoro świt, przemywszy oczka i schłodziwszy się prysznicem, pobiegłem na śniadanko; gorący żurek, wędlinki, a na deser kawa i domowe ciasto.

Po kolei, do stołu pod wiatą, dołączali rozespani koledzy i po chwili dyskusje na różne tematy toczyły się kołem, jak i pewna butelka z kropelkami "dla zdrowotności".

W międzyczasie dojechał Antek Majchrzak z żoną Marylką i kilku innych kolegów i koleżanek - absolwentów naszego technikum, wraz z osobami towarzyszącymi.

Po śniadaniu, oczywiście, obowiązkowy spacer do Zamku, zwiedzanie starych kątów, niestety bardzo już mocno nadszarpniętych zębem czasu i beztroską jego kolejnych właścicieli, zdjęcia, spacer na groby baronostwa Gerhardtów i do kościółka.

 

 

Park, także, nie przedstawiał się lepiej niż Zamek.

Kilka starych uschniętych drzew od lat straszy swymi gołymi konarami, wszędzie mnóstwo samosiejek, takich jak ta brzózka, która wyrosła na zamkowej wieży, zaniedbane alejki, śmieci w krzakach i kupy gruzu w lesie.

 

W Zamku spotkaliśmy byłego pracownika technikum, pana Krakowiaka, a także parę młodą, która przyjechała zrobić sobie tutaj pamiątkowe zdjęcia, jeszcze w ślubnych strojach.

 

Byli także turyści ze Śląska i centralnej Polski, miejscowe dzieciaki, a drogą obok zamku przejeżdżały samochody okolicznych mieszkańców i mącił ciszę, nie krzyk pawi i śpiew ptaków, jak dawniej, ale warkotliwy motocykl, którym jacyś młodzieńcy szarżowali po parkowych alejkach.

 

Przy grobie baronostwa spotkaliśmy turystów, a jeden z nich, onegdaj mieszkający w Mojej Woli, opowiedział nam, że za czasów jego dzieciństwa w tym miejscu był także cmentarzyk, na którym baronowa Agnes chowała swoje pieski i koty.

Na drugie śniadanie strzeliłem sobie piwko i ustaliliśmy z panią Gienią, kierowniczką Stanicy, że obiad będzie około 16-tej, a kolacja pod wieczór, jak już wszyscy się rozsiądą.

Trochę nie wypaliła organizacja, gdyż po zeszłorocznych perypetiach z rozliczeniem Paśnika, nikt nie chciał zająć się organizacją wspólnego stołu. Ustalono więc, a przed kolacją ogłosił to Maciej Kucharski, że kto zapłacił za kolację ten je, a kto nie, ten nie je albo wykłada na stół własną aprowizację - i tak się stało.

Należy jeszcze wspomnieć, że na obiadek był wyśmienity rosolnik, kartofelki z de volai?em z kurczaka, kwaszona kapustka na gorąco i kilka rodzajów sałatek, kawa, herbata i ciastowy deser, na kolację zaś bigosik, kiełbaska na gorąco, wędliny, jajeczka, sałatki i gorące napoje, także i zimne, z procentami i bez, wystawiane ochoczo na stół przez koleżanki i kolegów.

 

Przybył też zaproszony przez delegację kolegów dyrektor Zenon Adamczewski.

 

 

Około osiemnastej byli już prawie wszyscy.

Zdzichu Laskowski z żoną Gizelą ufundowali wspaniały wielki tort, a ktoś jeszcze, niestety, nie pamiętam kto, porozkładał na stołach obfite kupki cukierasów.

 

Marian Obst ustawił swój sprzęt i popłynęły takty muzyczki, do słuchania, i do tańca.

Należy odnotować kilka wydarzeń związanych ze spotkaniem.

Po pierwsze, na scenie obok tanecznego kręgu, Maciej Kucharski wystawił swoje malarskie prace,

tym razem z przewagą scen i scenek myśliwskich, ale znalazł się tam też i nowy obraz przedstawiający Zamek.

 

 

Po drugie, Zygmuś Kusak przygotował dla wszystkich uczestników samoprzylepne znaczki identyfikacyjne z logo absolwenckim oraz chętnym oferował woskowe medale mojowolskie własnego pomysłu i wyrobu.

Po trzecie, dookoła stoła krążył zeszyt formatu A-4 , do którego wpisywali się wszyscy absolwenci, uczestnicy tego spotkania, i należy w tym miejscu odnotować, że w zeszycie wpisało się 35 osób, wg moich obliczeń było ich faktycznie 37, a z dyrektorem i osobami towarzyszącymi, głównie żonami i dziećmi, około 80 uczestników spotkania.

 

 

Po czwarte, w oparciu o zeszyt, Maciej z Zygmuntem zbierali datki na prowadzenie strony internetowej i koszty organizacyjne spotkania, z czego pozostałe po rozliczeniu 190 zł zdeponowane zostało u Czesia Bojarczuka ? z przeznaczeniem na koszty następnego  spotkania.

Po piąte, najstarsza mojowolska absolwentka, z roku 1955, Janeczka Łoziak, obecnie Szatkowska, wyrecytowała piękny wiersz okazjonalny i na wspólny stół ofiarowała kilkanaście butelek zdrowego i smakowitego soku brzozowego. Swój występ powtórzyła też przy śniadaniu dnia następnego, a uwiecznił go kamerą Marian Obst.

 

 

Po szóste, Pan Dyrektor, ofiarował i rozdał wszystkim uczestnikom po dwa egzemplarze swojej najnowszej książki "Sołtys Boguniewski", jeden w wersji polskiej, drugi angielskiej.

 

Zrobiono niezliczoną ilość zdjęć i nagrań video, z czego część została zamieszczona w Galerii na naszej absolwenckiej stronie internetowej, dzięki której, podobno, jak sam oświadczył, odnalazł nas i przyjechał na to spotkanie, zamieszkujący na stałe w Niemczech, nasz kolega i absolwent z rocznika 1967, Marian Podgórski.

Po siódme, jeszcze za widoku, zrobione zostały pamiątkowe zdjęcia grupowe uczestników, a kto się na nich nie odnajdzie, ten widocznie w tym czasie zwiedzał Stanicę, albo spacerował po parku.

 

 

I po ósme, gdy zapadł zmierzch, tańce, rozmowy i wzajemne przypijanie do siebie zmąciły dotychczasowy porządek, i wszyscy się integracyjnie wymieszali zmieniając miejsca, tańcząc, spacerując i obsiadając ognisko. Na moją komórkę zadzwonił też Irek Kamiński z pozdrowieniami dla uczestników spotkania i pogadał sobie także z panem Dyrektorem, zapowiadając swój spóżniony przyjazd do Mojej Woli za dwa tygodnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kto dotrwał do końca imprezy ten pomagał przy znoszeniu do kuchni pozostałego na stołach jedzenia i napoi, na które wyrażną ochotę miał kręcący się obok wiaty młody lisek.

Po rozjechaniu się gości nie nocujących w Stanicy pogaduchy trwały jeszcze długo, na placu

i w pokojach gościnnych.

W niedzielę śniadanie podano około dziewiątej i trwało ono do dobrego południa.

Ja z małżonką i Marianem Obstem pojechaliśmy jeszcze na wycieczkę do Antonina gdzie akurat trwał w dawnym pałacu Radziwiłłów zlot rowerowy z okazji chopinowskiej rocznicy, stamtąd na pięknie zadbaną działkę rekreacyjną Mariana i na obiadek do przyjaciół w Ostrowie.

Wieczorem wróciliśmy do Mojej Woli i na "rozchodniczku" spotkaliśmy się jeszcze w domu Czesia Bojarczuka i jego żony Danusi,  z Maciejem Kucharskim, Zenkiem i Aurelią Latosami, Aleksem i Gabrysią Orłowskimi.

W poniedziałek wróciliśmy na nasze ukochane Mazury do domków, koników i piesków.

Po powrocie zastałem w skrzynce pocztowej kartkę od Zosi Kozak-Szymańskiej, koleżanki

i absolwentki z rocznika 1964, córki profesora Jana Kozaka, naszego niegdysiejszego wykładowcy od Ochrony Lasu. Pisała, że żałuje iż nie mogła spotkać się z nami, ale na przyszły rok na pewno przyjedzie.

 

Poniżej prezentuję listę uczestników [absolwentów] spotkania, choć zastrzegam, że jeżeli kogoś pominąłem, to nie jest to moja wina, bo dane wziąłem z oficjalnej listy i własnej, niestety bywa, że ułomnej pamięci.

Pan Dyrektor - Zenon Adamczewski.

Absolwenci rocznika 1955   -   Szatkowska-Łoziak Janina.

Absolwenci rocznika 1963   -   Lorenz Zbigniew, Dobrowolski Stanisław, Chrzanowski

Wiesław.

Absolwenci rocznika 1964   -   Prażuch Marek, Frankiewicz Wojciech.

Absolwenci rocznika 1967   -   Laskowska-Jakubowska Gizela, Podgórski Marian.

Absolwenci rocznika 1968   -   Kucharski Maciej, Obst Marian, Kubczyk Marian, Latos

Zenon, Orłowski Aleksander, Bojarczuk Czesław, Gużdzioł

Jacek, Sternal-Nieruchalska Teresa, Laskowski Zdzisław,

Jaszczyński Marek, Majchrzak Antoni, Mruk Stanisław,

Fusiński Wacław.

Absolwenci rocznika 1969   -   Jura Andrzej, Kalita Hieronim, Krawczyk-Jędrzejewska

Teresa.

Absolwenci rocznika 1971   -   Grzesiak Włodzimierz, Chaliński Stefan.

Absolwenci rocznika 1972   -   Krawczyk-Plewa Krystyna, Krawczyk Józef, Pierzchała

Wiesław, Błaszczyk-Pawlak Renata, Dudek Henryk, Szkopek

Tadeusz, Wrzeszczański Marek.

Absolwenci rocznika 1973   -   Kubacki Jerzy, Sikorski Stanisław, Kawała Miłosz, Furman

Mirosław.

 

Zamieszczone w tekście i na Galerii zdjęcia pochodzą z aparatów: mojego, Mariana Obsta i Antka Majchrzaka.  Mam nadzieję, że więcej fotek umieszczą w Galerii i pozostali koledzy, a kto nie wie jak, ten może przesłać je mailem do mnie, a ja to zrobię już sam. Mój adres e-mail

to:   Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

 

---------------------------------------

----------------

----

 

Spotkanie w Klimkówce dnia 24.01.2012

 

Na spotkanie w nowym domu Macieja Kucharskiego w Klimkówce [512 m n.p.m.]

stawili się:

Jan Zysnarski, Jan Tarasewicz, Zygmunt Kusak, Maciej Kucharski i Misiek.

Nowosądecka kraina przywitała byłych absolwentów klasy "b" rocznika 1963-68

z Technikum Leśnego w Mojej Woli

piękną zimową pogodą i zdrowym powiewem górskiego powietrza.

 

Klou popołudnia i wieczoru stanowiło niekwestionowane

"niematerialne dobro kultury narodowej"

w postaci

pięknie oplecionej i zdobionej butli Łąckiej Śliwowicy,

zwanej także Krasilicą od powiedzenia;

"..daje krzepę, krasi lica nasza łącka śliwowica..."

 

Panowie "Janowie" nie widzieli się od matury, więc, wspominek było mnóstwo.

Mieszkają od siebie daleko, jeden na Pomorzu, drugi w Pieninach

 

Towarzysze dawnych szkolnych lat ubarwili sobie spotkanie

telemostem przez Internet z kolegą z klasy, Czesławem Bojarczukiem.

 

Poza wspominkami i opowieściami pt. "Polaków rozmowy" gaworzyli też

o organizacji corocznych spotkań absolwenckich

w Mojej Woli.

 

Ocenili też projekt absolwenckiego logo, opracowany przez Zygmunta i Macieja.

 

A oto fotografie z tej miłej "imprezki".

 

foto: od lewej Jan Tarasewicz, Maciej Kucharski, Zygmunt Kusak.

 

foto: od lewej Misiek, Zygmunt Kusak, Maciej Kucharski

 

foto: od lewej Misiek, Zygmunt Kusak, Jan Zysnarski

 

foto: od lewej Maciej Kucharski, Jan Tarasewicz, Jan Zysnarski i noga Miśka obsikującego ścianę nowej chałupki Macieja

 

foto: od lewej Zygmunt Kusak, Jan Tarasewicz, wisi nagi tors Nike nad tą "roboczą dyskusją"

 

foto: Maciej Kucharski - gospodarz spotkania, ale nie wiemy, czy zdjęcie zrobiono w jego trakcie,

czy po prostu odpoczywa on i relaksuje się po owocnej wizycie gości...

 

Po spotkaniu przesłali mi fotki i zdali krótką relację,

a ja to zamieszczam na naszej stronie  - "ku pamięci".

 

Administrator

 

 

---------------------------------------

----------------

 

25 - 26 sierpień 2012  -  Moja Wola  -  wszystkie roczniki

 

To zdjęcie to dowód, ze Zamek jeszcze stoi....

 

Absolwenci pod rocznicowym dębem...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To tylko kilka fotek ze spotkania - reszta na Galerii...

 

-------------

-------------------------

 

Koleżeńskie spotkanie 21/22.07.2013

 

Po długim oczekiwaniu

udało nam się wreszcie spotkac w Przedpieklu

i pogadać, jak to Polakom przystało,

co nieco pojeść, zakropić markowym winkiem.

i ...pobyć trochę ze sobą.

Poniżej  krótka relacja zdjęciowa z tego niezmiernie przesympatycznego spotkania

"trzech muszkieterów"....z Mojej Woli:

Kazimierza Orzechowskiego, Janusza Wąsowicza i Marka Jaszczyńskiego.

 

trochę pod kątem, ale to nie z powodu wypitego winka...

 

Kazio i Janusz przed chałupką....

 

Kazio i Janusz na spacerku w przedpiekielnianym lesie...

 

Kazio i Marek nad przedpiekielnianym stawem...

 

Kazio i Marek z konikami...

 

Kazio z Muszelką - widać, że radzi sobie z płcią piękną...

 

Janusz - aparat foto to jeden z jego nieodstępnych gadżetów...

 

Janusz - fotka godna Prezesa...

 

jak widać było i wesoło, szczególnie przy "wspominkach"...

 

----------

---------------------------------


Spotkanie po 50 latach

Moja Wola - Chojnik 6/7 września 2013

 

Spotkanie po 50 latach

W dniach 7-8 września 2013. odbyło się spotkanie absolwentów TL w Mojej Woli

z 1963 i 1964 r. oraz z 1967, 68 i 69 r.

 

Ze względu na brak warunków na spotkanie w Mojej Woli [pałac jak wiadomo od dawna jest nieczynny i popada w ruinę, a Stanica Harcerska BBiały Daniel" jest w przebudowie], spotkanie odbyło się, dzięki przychylności ks. proboszcza Krzysztofa Guziałka, w Ośrodku Szkolenia Katolickiego Schroniska Młodzieżowego w Chojniku. W spotkaniu uczestniczyło łącznie z prof. Adamczewskim 30 osób.

 

Poza radością ze spotkania się osób [z niektórymi dokładnie po 50 latach] i serdecznymi koleżeńskimi wspomnieniowymi rozmowami, pamiętano o naszych Profesorach.

  • Złożono kwiaty na grobach nieżyjących prof. prof. Zaprzalskiego i Junika w Sośniach, następnie zwiedzono otoczenie pałacu w Mojej Woli, który niestety nadal popada w ruinę [a szkoda], kilkuosobową grupą odwiedzono Panią prof. Bogumiłę Junik, która nie mogła uczestniczyć w naszym spotkaniu,
  • Niezawodnym, jak zwykle co roku, okazał się prof. Zenon Adamczewski, który towarzyszył nam od wczesnych godzin popołudniowych do późnego wieczora,
  • Ważnym elementem naszego spotkania była msza święta w intencji profesorów i absolwentów Technikum Leśnego w Mojej Woli, którą odprawił ksiądz Guziałek i w homilii odniósł się serdecznie do: tradycji spotkań mojowolczyków, roli nauczycieli w procesie kształtowania młodych charakterów oraz szerzej do problemów edukacji,
  • Po mszy św. wiele ciepłych słów do zebranych wypowiedział ostatni dyrektor Technikum Leśnego w Mojej Woli Zenon Adamczewski oraz w imieniu absolwentów rocznika 1963 kolega Ireneusz Król.
  • Po nabożeństwie odbyło się na zapleczu kościoła tradycyjne ognisko, po którym była uroczysta kolacja i wieczór wspomnień.
  • Obecnością swoją przy stole zaszczycił nas przewielebny ksiądz Krzysztof, którego wszyscy serdecznie wspominamy za Jego życzliwe słowa wygłoszone podczas nabożeństwa oraz w rozmowach bezpośrednich.
  • Były również tańce przy muzyce z płyt.

Noc okazała się być stosunkowo krótką, i dalsze rozmowy odbywały się przy kawie przed śniadaniem, w trakcie i również po śniadaniu.

W imieniu uczestników serdeczne słowa podziękowania kieruję do Pań, które podjęły się przygotowania bardzo smacznych i urozmaiconych posiłków.

Organizator spotkania - Stanisław Dobrowolski

 

nasz "Zamek" - otoczyły go wokół drzewa i krzewy, może własciciel, jak zobaczy tę fotkę,

też go otoczy, ale własciwą opieką...

piękne ujęcie - jak z bajki.....

a na wieży coraz dorodniejsza brzoza sobie rośnie ...

"stara gwardia" przed domem noclegowym w Chojniku


Stachu Dobrowolski ze swoim kapownikiem biegał, liczył i ...czuwał

Pan Dyrektor w objęciach swoich młodszych odalisek

główna przemowa głównego organizatora - po minach słuchaczy widać,

że dowcipu mu nie brakowało

nie tylko jedli i pili, ale też i ...gaworzyli

nasze karmicielki....

pili kawusię, lulki palili i gaworzyli, gaworzyli....

były i poważniejsze Polaków rozmowy...

przy ognisku każdy dostał kiełbaskę i ...nie tylko

piękny kościółek Chrystusa Króla w Chojniku

...zasłuchani,  a kto przemawia tak długo ....zgadnijcie

ks.Krzysztof był dla nas niezwykle łaskawy i wyrozumiały,

a jego homilia poświęcona szkolnym więzom i przyjażni - wspaniała

oto mówca nad mówce - Irek Król w swoim żywiole...

a to już młodsze pokoleni pochyla się nad grobem baronostwa von Diergardt w Mojej Woli

chwila ciszy nad grobem profesora Zaprzalskiego

i chwila zamyślenia przy grobowcu profesora Junika

byliśmy też z krótką wizytą u profesor Junikowej - na "Starym Mieście" w Mojej Woli

a to wycieczka pod nasz "Zamek" - oślepiało nas nie tylko ostre słońce,

ale i odblask wybitych szyb, połamanych rynien i pustych placów po korze w elewacji budynku

...prawie zbiorowe zdjęcie na schodkach tarasu mojowolskiej ...prawie ruiny

nowy design stanicy "Biały Daniel" - i, jak to u nas zazwyczaj bywa, remont przedłużył się o

conajmniej jeden sezon,

a może nie tylko...


a oto nowe pawilony mieszkalne stanicy - może dane nam znowu będzie świętować tutaj

kolejne wrześniowe spotkania

opisy do zdjęć dodał admin

 

 

---------------------------------------------

--------------

 

13-14 września 2014 roku - wszystkie roczniki

Moja Wola

 

Tegoroczne spotkanie absolwentów odbyło się w nietypowym,

choć wrześniowym terminie, ze względu na otwarcie przebudowywanej

przez dwa sezony stanicy Biały Daniel.

W spotkaniu uczestniczyło około 50-ciu mojowolczyków.

Poniżej kilka zdjęć autorstwa kolegi Piotra Grudnia - reszta jego fotografii na Galerii.

 

Chociaż na pozór pałac dzisiaj wygląda jak zawsze,

to w rzeczywistości widać ogromny stopień jego zniszczenia,

wewnątrz zaś, z powodu złego stanu technicznego schodów,

wejście na piętra jest niebezpieczne i praktycznie niemożliwe.

 

...a samosiejka brzoza na wieży coraz dorodniejsza...

 

 

 

 

 

 

więcej zdjęć z mojowolczykami zostanie zamieszczonych

po ich przysłaniu przez uczestników spotkania  -  ....czekamy.

 

****

I oto kolejne zdjęcia ze spotkania 2014,

przesłane przez kolegę

Antoniego Majchrzaka.

W pierwszej kolejności fotki kolegów,

następnie zamku i stanicy...

 


Antoni przy rocznicowym dębie

 

 

 

***

 

I jeszcze kilka fotek od

Macieja Kucharskiego

 


 

***


Poniżej prezentowane są zdjęcia, autorstwa Piotra Grudnia i z jego opisem,

obrazujące walory przebudowanej stanicy Biały Daniel w Mojej Woli,

gdzie odbyło się tegoroczne spotkanie.

 

 

 

 

 

 

 

 


 

----------------------------------------------------

------------

15 maja 2015

Moja Wola

 

wszystkie fotografie przesłał Marek Obst

 

Kaliski Oddział  SITLiD  obchody Dnia Leśnictwa i Drzewnictwa zorganizował 15 maja br. na terenie Nadleśnictwa Antonin, w Stanicy " Biały Daniel"  w Mojej Woli.

Spotkanie części wielkopolskich  leśników z władzami samorządowymi i przedstawicielami RDLP w Poznaniu, połączone zostało z tematyczną konferencją obejmującą środowisko naturalne człowieka.

W części konferencji Danuta Bojarczuk - Usarek w swoim referacie ukazała historię lasów mojowolskich ze szczególnym uwzględnieniem dziejów pałacu  myśliwskiego w Mojej Woli.

Pozwoliło to poinformować i przypomnieć zebranym, że w Mojej Woli istniało Technikum Leśne, którego absolwenci zasilali kadry leśne nie tylko na terenie Poznańskiej Dyrekcji Lasów, ale w całym kraju.

Z inicjatywy Nadleśnictwa Antonin, w pobliżu byłego TL w Stanicy "Biały Daniel", został posadzony dąb szypułkowy, który będzie upamiętniał ostatniego Dyrektora TL.

Absolwent TL Bogdan Golczak - Dyrektor LOS w Puszczykowie i córka Dyrektora Zenona Adamczewskiego - Małgorzata, posadzili  dąb, przy którym została umieszczona stosowna  tabliczka (foto)

Ten akcent konferencji nie tylko wyraża pamięć Dyrektora Adamczewskiego, ale składa też należną cześć pedagogom, pracownikom i absolwentom byłego Technikum, którzy służyli i pracowali dla polskich lasów.

 

Maciej Kucharski

to był tekst informacji przesłanej przez Macieja do redakcji Lasu Polskiego

 

 

SITLiD -  Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa

RDLP  -  Rejonowa Dyrekcja Lasów Państwowych

LOS     -  Leśny Ośrodek Szkoleniowy

TL        -  Technikum Leśne

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

----------------------------------------------------------

---------------------


Wiosna 2015

 

Jako admin. naszej Strony pomyślałem sobie, że nie od rzeczy byłoby też zamieszczanie w tym serwisie,

od czasu do czasu,

krótkich informacji o spotkaniach, co do których informację uzyskałem drogą mniej oficjalną.

 

****


29 maja 2015,

w Niedarach k/Bochni,

spotkał się Maciej Kucharski [rocznik1968] z Janem Paluchem [rocznik1964] i jego małżonką Krystyną.

*****************************************************************

****

4 czerwca 2015

do mojego Przedpiekla

zawitał na pogaduchy Zenek Latos [rocznik 1968]


****

6/7 czerwca 2015

w Chojniku k/Mojej Woli,

spotkali się absolwenci rocznika 1972.

[Więcej zdjęć z tego spotkania można znależć na Facebookowym profilu Mirosłąwa Szymanka

 

 

****

10 sierpnia odwiedził mnie  w Przedpieklu kolega z równoległej klasy prof. Junika,

Marek Obst.

Pogadaliśmy, powspominaliśmy, pojedliśmy [...my abstynenci],

zawitaliśmy z wizytą  na czaj i coś słodkiego do Wandy, do Witoszewa,

było super.....owo

foto; Marek z Muszelką na podwórku Przedpiekla.

 

foto; Marek nad stawem

 

foto; Marek przy ognisku

 

foto; "Jaszczur" na ganku chałupki w Przedpieklu

 

foto; panowie Marki w "Ostoi" - w oczekiwaniu na obiadek...

 

foto; Marek w gościnie w Witoszewie, razem z nim do foto pozuje Wanduszka...

 

foto; dwa Marki, w saloniku w Witoszewie... w tle obrazy "Jaszczura"...

 

foto; fotka pożegnalna przed gankiem w Witoszewie

 

*******************

*************************************

Moja Wola

05/06 września 2015

 

zdjęcia autorstwa Mariana Obsta i Macieja Kucharskiego

Zdjęcia Antoniego Majchrzaka

 

 

***************************

****************

Spotkanie 9/10 pażdziernika 2015

w

Przedpieklu, Witoszewie i Suszu

Adam Adamski - kolega szkolny z Milicza

Adam Adamski na podwóreczku w Przedpieklu

Adam Adamski w domu Wandy I Marka Jaszczyńskich

w Witoszewie k/Przedpiekla :)

kominek buzuje wesoło,

rozmowy się toczą, wspomnienia...i nie tylko ...płyną

Adam przed domem w Witoszewie

Adam i Wanda

Adam Adamski i Marek Jaszczyński

U Zenka Latosa w Suszu - ...Polaków rozmowy....

rogate dusze ... gadają chyba o polityce... :)

trzej muszkieterowie:

od lewej Zenon Latos, Marek Jaszczyński, Adam Adamski

 

------------------------------------

13 maja 2016

Moja Wola

 

 

Spotkanie absolwentów 13 maja 2016  -  Moja Wola.

 

W roku ubiegłym, podczas wrześniowego spotkania mojowolczyków, powstała grupa inicjatywna mająca za zadanie organizację działań związanych z posadowieniem w Mojej Woli obelisku, upamiętniającego istnienie tam w latach 1951 - 1975 Technikum Leśnego.

Grupę inicjatywną zawiązali absolwenci Technikum Leśnego w osobach; Czesław Bojarczuk, Bogdan Golczak, Maciej Kucharski i Marek Obst. Koncepcja ta znalazła zrozumienie zebranych, a zdecydowanie poparł ją Stanisław Dobrowolski z rocznika 1963, który zaproponował sporządzenie listy i dobrowolne wpłaty na ten szczytny cel przez obecnych na wrześniowym spotkaniu. W ten sposób już pierwszego dnia zebrano ponad 1700 zł, co stanowiło dobry prognostyk na przyszłość.

W ramach przedsięwzięcia pozostałe środki niezbędne do jego realizacji postanowiono nadal zbierać z dobrowolnych datków mojowolczyków i ich sympatyków  -  w tym celu propozycję opatrzoną ideą przedsięwzięcia wraz z kontem do wpłat zamieszczono na stronie internetowej www.mojawola.com.pl  oraz przesłano stosowne prośby do potencjalnych sympatyków akcji.

Przedsięwzięcie zrealizowano, a akt finalny ukoronowany uroczystym odsłonięciem obelisku odbył się w Mojej Woli dnia 13 maja 2016 roku.

Z uwagi na okoliczność pozostawania obiektu parkowo-pałacowego w Mojej Woli w rękach prywatnych obelisk został, za zgodą Wójta Gminy Sośnie, zlokalizowany na terenie obecnej Stanicy "Biały Daniel" w Mojej Woli, której teren w czasach istnienia Technikum Leśnego, był integralną jego częścią. Nie bez znaczenia przy decyzji o lokalizacji obelisku był też fakt  istnienia na terenie Stanicy posadowionych tam w latach poprzednich dwóch dębów upamiętniających; jeden - Zlot Absolwentów z roku 2006, drugi z roku 2015 - osobę ostatniego Dyrektora Technikum Leśnego, Pana Zenona Adamczewskiego.

Uroczystość dnia 13 maja 2016 roku, z udziałem ponad stu absolwentek i absolwentów oraz zaproszonych gości, otworzył kolega Bogdan Golczak.

Następnie, kolega Jerzy Kubacki, absolwent technikum, zaintonował hymn leśników "Oto leśnicza stoi wiara..", a pozostali uczestnicy uroczystości, w znakomitej większości odziani w leśne i myśliwskie mundury, podjęli pieśń.

Po odśpiewaniu hymnu głos zabierali goście w osobach; Adam Całka - Nadleśniczy Nadleśnictwa Antonin, Benedykt

Roźmiarek - Przewodniczący Kaliskiego Oddziału Stowarzyszenia Inżynierów Techników Leśnictwa i Drzewnictwa, Stanisław Budzik - Wójt Gminy Sośnie, Andrzej Leraczyk - syn jednego z dyrektorów Technikum Leśnego w Mojej Woli, Maciej Kucharski - absolwent Technikum Leśnego w Mojej Woli z roku 1968.

W trakcie uroczystości niejednokrotnie także słychać było głos rogów myśliwskich - leśne sygnały grali sygnaliści specjalnie w tym celu zaproszeni przez organizatorów imprezy.

Rozwiązanie szarfy na obelisku przypadło w udziale Pani Profesor Bogumile Junik - byłej nauczycielce w Technikum Leśnym, Pani Danucie Wąsiewicz - jednej z najstarszych absolwentek technikum z rocznika 1955 oraz Panu Pawłowi Beceli - jednemu z absolwentów najmłodszych.

Następnie Proboszcz Parafii Narodzenia NMP w Sośniach, ksiądz kanonik Leszek Grodziński, dokonał aktu poświęcenia obelisku.

W ramach działań upamiętniających odsłonięcia obelisku wydany został okolicznościowy folder zawierający w swej treści m in. fotografię obelisku, historię Technikum Leśnego, historię Mojej Woli i listę darczyńców, także specjalny znaczek pocztowy z wizerunkiem pałacu w Mojej Woli oraz okolicznościowy proporzec mojowolski. Foldery i znaczki otrzymali na pamiątkę wszyscy darczyńcy i zaproszeni goście.

Spotkanie zakończył uroczysty obiad, rozmowy i dyskusje, wpisy do księgi pamiątkowej.

Z zakończeniem imprezy grupa inicjatywna budowy obelisku została rozwiązana i wg informacji jej członków zebrana od darczyńców łączna kwota 17.050 złotych została rozdysponowana na; koszty transportu i wykonania obelisku, foldery, księgę pamiątkową, znaczki okolicznościowe Poczty Polskiej i koperty, proporzec okolicznościowy mojowolczyków, opłatę sygnalistów, spotkanie obiadowe.

Nieliczne fotografie zamieszczone poniżej są autorstwa kolegów: Stanisława Dobrowolskiego, Marka Prażucha, Zygmunta Sadowskiego, Marka Obsta i Piotra Grudnia, Pawła Beceli - zaś wszystkie pozostałe zdjęcia z uroczystości zostały umieszczone w albumie "Obelisk 2016" na Galerii.

 

Administrator.

 

Informacja powyższa została skrupulatnie skonsultowana z członkiem grupy inicjatywnej, Maciejem Kucharskim.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

******

 

Spotkanie absolwentów

Moja Wola

wrzesień 2016

 

pozostałe zdjęcia znajdują się na Galerii

- wejście z Menu Strony -

 

******

 

Spotkanie absolwentów

Przysietnica

20 - 21. 08.2016

 

"Mówicie: romantyzm, głupota,

A może to po prostu tęsknota

Za chwilą, co dawno przeszła,

Lecz wraca, gdy wieje wiatr."

 

 

W dniach 20-21.08.2016r. w Kwaterze Myśliwskiej w Przysietnicy k. Starego Sącza miało miejsce kolejne spotkanieKoleżanek i Kolegów , którzy w roku 1975 ukończyli I klasę w Technikum Leśnym w Mojej Woli, w latach 1975-1977 kontynuowali naukę w Technikum Leśnym w Starym Sączu, a w latach 1977-1979 - w Technikum Leśnym w Biłgoraju. Mimo iż w Mojej Woli spędziliśmy tylko jeden rok, wszędzie i zawsze z dumą podkreślaliśmy i podkreślamy, że jesteśmy MOJOWOLCZYKAMI. W  spotkaniach od zawsze towarzyszą nam  "drugie połowy", które są częścią naszej historii, a których udział jest bardzo wskazany, szczególnie ze względu na nasze bezpieczeństwo oraz zdrowie psychiczne i fizyczne.

Napisałem wyżej, że spotkaliśmy się po raz kolejny. Pozwolę sobie krótko przedstawić historię naszych spotkań. Pierwsze odbyło się w 1993r. w Oświęcimiu. 10 lat później- w Przysietnicy - tam, gdzie w tym roku. Miejsca następnych spotkań, to: Puszczykowo, Kobyla Góra, dwukrotnie Józefów na Roztoczu, Siedliska k. Rzeszowa, Ludwikowice Kłodzkie, Turawa k. Opola, Wisła no i oczywiście Zjazd Absolwentów w Mojej Woli. Miejsca spotkań nie są przypadkowe. Co roku w trakcie spotkania Klasowa Kapituła wskazuje organizatora kolejnego spotkania, a organizator wybiera miejsce.

W większości spotkań uczestniczy Bogdan Golczak z Małżonką. Pan Golczak w Mojej Woli był wychowawcą naszej klasy. Obecnie oboje z Żoną są naszymi wyjątkowymi gośćmi.

Wracając do ostatniego, sierpniowego spotkania - tym razem organizatorem i gospodarzem był Kolega Jan Bulanda i Jego Małżonka. Część oficjalna miała miejsce 20.08., lecz niektórzy przyjechali do Przysietnicy już w czwartek 18.08. Jasiek zadbał o to, aby niczego nam nie brakowało.

Mąż naszej Koleżanki Gabrysi - Mariusz (dusza człowiek) zadbał o nas pod względem duchowym - Mariuszu, Twoje trunki nie mają sobie równych. I potoczyły się rozmowy, wspomnieniom jak zawsze nie było końca. No i hulanki, swawole i łzy pojawiające się przy pożegnaniu. I zapewnienia, że za rok widzimy się znowu. Tym razem (zgodnie z decyzją Kapituły) spotkanie organizuje Paweł Becela z Małżonką. Termin - wrzesień 2017r., miejsce  -  Hermanów niedaleko Poznania. I już nie możemy się doczekać, kiedy znowu staniemy do odśpiewania Awangardy, każde spotkanie od tego zaczynamy.

Do tekstu dołączam kilka zdjęć z tegorocznego spotkania.

Paweł Becela

DARZ BÓR

 

-------

Spotkanie absolwentów

Moja Wola

02/03 wrzesień 2017

 

Tradycyjnie w pierwszą sobotę września - w tym roku było to 02.09.2017 - spotkaliśmy się w Mojej Woli.

Przybyli absolwenci różnych roczników, niektórzy w mundurach leśnych i myśliwskich.

Zebraliśmy się przy obelisku Mojowolskim.

Bogdan Golczak swoim wystąpieniem rozpoczął spotkanie, otwarte " hymnem mojowolskim".

Minutą ciszy upamiętniliśmy odejście 01. 09 Rysia Marszałka.

Sesja zdjęciowa przy obelisku.

Zrobiliśmy składkę pieniężną po 30 zł na utrzymanie strony internetowej oraz okolicznościowe wydatki.

Ukazał się artykuł w Lesie Polskim nr. 15-16/2017 o Mojej Woli, którego kserokopie zostały nam rozdane.

Około godziny 23 rozeszliśmy i częściowo rozjechaliśmy się.

W niedzielę w godzinach przedpołudniowych opuściliśmy Moją Wolę - do następnego spotkania.

Podczas naszego spotkania odbywały się w "Białym Danielu" warsztaty aktorsko-kabaretowe.

Młody człowiek z tej grupy powiedział, że ludzie słusznego wieku chcą się spotykać, wspominając młodość - jest to cenne, niebywałe, podtrzymywanie wieloletniej znajomości, jest to lekcja, pokaz dla młodego pokolenia.

Maciej Kucharski

 

 

 

pozostałe zdjęcia można obejrzeć na Galerii

 

***

Spotkanie absolwentów

11 - 12 listopada 2017

 

Zjazd absolwentów TL rocznika 1964-1969 w Przykonie k/Turku

Kolejny zjazd absolwentów Technikum Leśnego w Mojej Woli  rocznika 1964-1969miał miejsce w dniach 11-12 listopada 2017 roku w trzygwiazdkowym hotelu "Olsza" w Przykonie k/Turku. Jego organizatorem był po raz pierwszy kolega Romuald Potyralski. Poprzednie pięć  zjazdów naszego rocznika odbywało się co pięć lat w Leśnym Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym w Puszczykowie k/Poznania z inspiracji kolegi  Bogdana Golczaka. Był on dyrektorem tego Ośrodka, ale właśnie odszedł na zasłużoną emeryturę. Stąd wzięła się zmiana miejsca wydarzenia. To dzięki zaangażowaniu i możliwościom obydwu kolegów nasze spotkania zawsze odbywały się w doskonałych warunkach i  były świetnie zorganizowane. Należą  im się za to wyrazy uznania i podziękowania.

Nadmienić należy, iż poza zjazdami rocznika widujemy się sporadycznie w okrojonym gronie w innych okolicznościach, jak np; na zjeździe wszystkich absolwentów w 2006 roku, na pożegnaniu  Dyrektora Zenona Adamczewskiego w 2013 roku, na otwarciu obelisku w 2016 r. czy na dorocznych spotkaniach różnych roczników w Mojej Woli na początku września. Niestety, coraz częściej przychodzi nam się spotykać w smutnych okolicznościach; na pogrzebach naszych kolegów i profesorów. Upływający czas robi swoje i uprzytomniliśmy sobie z przykrością, że z szeregów naszego rocznika odeszło do wieczności już 24-ch kolegów (na  69 zdających maturę).

Na spotkanie w Przykonie przyjechało siedemnastu absolwentów z małżonkami, w tym dwie nasze koleżanki. Przyjechali w zasadzie stali uczestnicy, ci, którzy najbardziej lubią i chcą się spotykać. Część koleżeństwa, która brała udział w  poprzednich spotkaniach, tym razem z różnych powodów nie dopisała.  Jest też grupa kolegów, która niestety w ogóle nie zaszczyciła dotąd żadnego zjazdu.

Aż przyjemnie było patrzeć na spontanicznie radosne powitania młodzieży szkolnej, która 48 lat temu pisała egzaminy maturalne, a teraz osiągnęła kolejną kategorię wiekową - emeryturę. Nie przytłoczyło nas to bynajmniej,  teraz czujemy się młodymi, świeżo upieczonymi emerytami.

Po kuluarowej  wymianie pierwszych wrażeń, przy pięknie zastawionym stole rozpoczęła się uroczysta część spotkania. Poprowadził ją,  jak zwykle niezawodny w takiej sytuacji , nasz mistrz ceremonii - Bogdan Golczak.  Zgodnie z tradycją zaczęliśmy od zbiórki w szeregu i odśpiewania "Awangardy".  Zabrzmiała ona, jak za najlepszych czasów. Po kilku toastach na okoliczność spotkania, za zdrowie pań, itd.,itp., popłynęły wspomnienia, jak wzburzona rzeka!  Dyskusje toczyły się również wokół bieżących tematów: stanu naszego zdrowia, dzieci, wnucząt, sposobów spędzania wolnego czasu, wojaży zagranicznych i innych rozlicznych spraw.  W ruch poszły pomocne do tego celu zdjęcia i smartfony. Na szczęście nie było słychać tematów politycznych. A w tle płynęła lekka muzyka i kto miał ochotę i możliwości zdrowotne mógł sobie przypomnieć swoje umiejętności taneczne.

Na przełomie późnej nocy i wczesnego poranka gwar zaczął przycichać i udaliśmy się do swoich pokojów, żeby ukoić  oszołomienie głów od nadmiaru wrażeń, a  ból nóg od tanecznych wygibasów.  Snu nie było za wiele, jak na potrzeby odpoczynku oraz konieczności  wyparowania procentów.

Po późnym śniadaniu nadszedł czas pożegnania i odjazdu. Tym razem nie na długo, bo powzięliśmy wspólnie mocne postanowienie, że spotkamy się już w następnym roku, w tym samym miejscu. Bo tak chcemy, tego potrzebujemy, bo tak warto. Co więcej - za dwa lata też się spotkamy i to bardzo uroczyście w Mojej Woli, z okazji 50-lecia ukończenia Technikum.

I był to najbardziej optymistyczny akord naszego spotkania.

Emil Janicki.

 

Całość reportażu fotograficznego znajduje się w albumie tematycznym na Galerii.

 

 

***

Spotkanie absolwentów

 

Spotkanie w Hermanowie niedaleko Poznania

29.09 - 1.10.2017

 

 

"Pewnego dnia głos w Twoim sercu powie jasno i wyraźnie: Teraz! I już nikt i nic Cię nie zatrzyma!".

Takie motto umieściłem na zaproszeniu, które wysłałem koleżankom i kolegom, informując ich o miejscu i terminie kolejnego (od kilkunastu lat spotykamy się co roku) spotkania naszej klasy. Klasy, która swoją edukację leśną zaczęła w 1974 roku w Mojej Woli, a potem był dla większości z nas - Stary Sącz i Biłgoraj. Niektórzy technikum kończyli w Miliczu, Tułowicach i Żaganiu. Najważniejsze jednak są korzenie, czyli Moja Wola.

Tyle historii!

W tym roku miejscem naszego zjazdu był "Folwark konny Hermanów" koło Nowego Miasta n/W. Z dala od zgiełku i hałasu, z dala od wszelkich trosk. Miejsce położone na niezwykle malowniczych nadwarciańskich łąkach, zagubione wśród lasów Żerkowsko-Czeszewskiego Parku Krajobrazowego. Oaza spokoju.

Właśnie tam od wieczora 29.09.2017 do przedpołudnia 1.10.2017, trwało nasze spotkanie, na które przybyliśmy razem ze swoimi cudownymi żonami, kierując się głosem serca i potrzebą (ciągle silną) bycia razem.

Od pierwszego naszego spotkania w 1993 roku uczestniczą w nich państwo Anna i Bogdan Golczakowie. Podobnie było teraz. Bogdan był naszym wychowawcą w internacie, a później również wychowawcą klasy w Mojej Woli i tak już z nami został. Ania (podobnie jak nasze żony) uczestniczy w tych spotkaniach, bo nie wyobraża sobie (podobnie jak nasze żony), żeby mogło być inaczej.

Najważniejszym dniem zjazdu była sobota 30.09.2017. W godzinach przedpołudniowych dla chętnych odbyła się wycieczka po okolicy. Część oficjalna zaczęła się od powitalnego obiadu. Najważniejszym wydarzeniem była tzw. Manifestacja na placu Wolności, czyli niezapomniany pobyt w domu Ani i Bogdana Golczaków w Jarocinie. Wspaniali gospodarze ugościli nas serdecznie, nie żałując jadła i napitku. Drogi Bogdanie. Tak cudownie leczniczych i tak różnorodnych nalewek nie piliśmy nigdzie i nigdy wcześniej. Manifestacja (właściwie-degustacja) mogłaby trwać i trwać, lecz na nas czekał ciąg dalszy w Hermanowie.

Każde spotkanie zaczynamy od odśpiewania Awangardy. Tak było i tym razem. A później kolacja, koncert sygnalistów (sygnały łowieckie), rozmowy, "śmichy-chichy", tańce, i znowu rozmowy, i tak do prawie rana.

Po śniadaniu spacer i pożegnania (których wolałbym nie przeżywać) i życzenia szczęśliwego powrotu do domu i do zobaczenia za rok. Już wiemy, że ponownie w Wielkopolsce.

 

Paweł Becela.

 

 

***

25 maja 2018 roku - Moja Wola

 

Jubileuszowy Zjazd Absolwentów rocznika 1968

Technikum Leśnego w Mojej Woli

planowany na dzień 25 maja 2018 roku

rozpoczął się zgodnie z przyjętym programem.

Spotkanie odbyło się w Mojej Woli

na terenie Ośrodka "Biały Daniel".

Na uroczystość przybyli absolwenci oraz zaproszeni goście.

Obchody 50-ciolecia matury uświetniał

zespół sygnalistów myśliwskich "Echo Wandy"

przy N-ctwach Kalisz, Antonin i Przedborów.

Każdy z absolwentów otrzymał na pamiątkę

Kartę Jubileuszową z okazji 50 rocznicy ukończenia Technikum Leśnego

[1968 - 2018],

także

symboliczne Świadectwo Dojrzałości wydane z okazji Jubileuszu

oraz

album DVD z fotografiami z okresu szkolnego 1963-68.

 

Na program uroczystości składało się ;

Powitanie jubilatów i gości przed obeliskiem w Mojej Woli

upamiętniającym istnienie tam Technikum Leśnego,

rozdanie świadectw, kart jubileuszowych i płyt,

wspólny obiad,

dzielenie jubileuszowych tortów,

konsumpcja tzw. "paśnika",

pogaduchy

i

śpiewno-muzyczne biesiadowanie.

 

Uczestnicy Spotkania;

 

Goście;

Pani profesor Junik  Bogumiła,

Pan Pusiak Stanisław, wychowawca i kierownik internatu,

Kolega Kołodziejek Zdzisław, rozpoczynał 1963, kończył Wydział Zaoczny w 1968,

Kolega Adamski Zbigniew, matura w 1963,

Kolega Kalita Hieronim i Bożena, matura 1969,

Kolega Ławicki Jan, matura 1969,

Kolega Krawiec Bronisław, rozpoczynał 1973, ale matura w Goraju 1978 ,

obecnie leśniczy w Możdżanowie,

Pan Mateusz Zapart, działacz Fundacji Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody.

 

 

Jubilaci:

1.  Bojarczuk Czesław

2.  Brzezicha Andrzej i Danusia

3.  Fusiński Wacław

4.  Ginter Bogdan i Elżbieta

5.  Guździoł Jacek i Halina

6.  Jaszczyński Marek

7.  Krawczyk Zbigniew i Grażyna

8.  Król Zenon

9.  Kubczyk Marian i Alicja

10. Kubiak Jan

11. Kucharski Maciej

12. Kusak Zygmunt

13. Laskowski Zdzisław i Gizela

14. Latos Zenon i Aurelia

15. Lis Karol i Maria

16. Majchrzak Antoni i Maria

17. Mruk Stanisław i Grażyna

18. Nieruchalska-Sternal Teresa i Jerzy

19. Orłowski Aleksander i Gabriela

20. Piędzioch Jan

21. Przepiórski Marek

22. Święcicki Wiesław

23.Tomys Ryszard i Anna

24. Uliczny Zygmunt

25. Walczak Jerzy

*

1. Pałacyk mojowolski.

 

2. Stanica "Biały Daniel".

3. Ku pamięci - obelisk.

4. Nasz transparent przed Salą Bankietową.

5. Jubilaci.

6. Powitania po latach...

7. Powitana po latach...

8. Jubilaci.

9.Jubilaci.

10. Jubilaci.

11. Jubilaci.

12. Zaproszeni Goście.

13. Jubilaci.

14. Jubilaci.

15. Jubilaci.

16. Sygnaliści w akcji.

17. Rozmowy, rozmowy...

18. Jubilaci na dziedzińcu Stanicy.

19. Spotkanie pod obeliskiem.

20. Wręczanie Kart Jubileuszowych.

21. Obiadowe Menu.

22. Przystawki....

23. Pani Profesor Bogumiła Junik I Pan Kierownik Stanisław Pusiak.

24. Jubilaci - za stołem.

25. Jubilaci - za stołem.

26. Jubilaci - za stołem.

27. Tak zwany "Paśnik".

28. Jubileuszowe torty ufundowane przez Gizelę i Zdzisława Laskowskich.

29. Pogaduchy przy stole.

30. Tańce towarzyskie w wykonaniu Jubilatów.

31. Maciej Kucharski - śpiew,  Mateusz Zapart - akompaniament.

32. Nasz fotoreporter - Marysia Majchrzak.

 

***


Przed spotkaniem absolwenci odwiedzili

Cmentarz w Sośniach i zapalili znicze na grobach

Dyrektora Zenona Adamczewskiego,

Profesorów Wacława Junika i Joachima Zaprzalskiego

oraz Kolegi Gerharda Dobrasa,

wspominając także Profesor Elżbietę Staw

i

wszystkich innych mojowolczyków ,

którzy od nas odeszli.

 

***

 

PS.

1.

Na spotkanie z  powodów osobistych nie stawił się kolega

Zysnarski Jan.

 

2.

Życzenia dla jubilatów, za pośrednictwem Kolegi Macieja Kucharskiego, przesłali;

Jan Paluch, Jerzy Dziura, Marian Podgórski, Jan Zysnarski, Jan Tarasewicz, Zygmunt Sadowski,

Stanisław Dobrowolski, Anna i Bogdan Golczak, Ireneusz Kamiński,

Andrzej Leraczyk - syn profesora Witolda Leraczyka. .

 

3.

Podczas jubileuszowego zjazdu podziękowano za współpracę;

Bojarczuk  Czesław, Laskowski Zdzisław, Mruk Stanisław -  organizacja paśnika,

Kusak Zygmunt, Przepiórski Marek - karty jubileuszowe, "świadectwo dojrzałości", śpiewnik  mojowolski,

Jaszczyński Marek, Jakub Kalita - opracowanie zdjęć do płyt DVD, prowadzenie mojowolskiej strony internetowej,

Sternal- Nieruchalska Teresa - prowadzenie konta wpłat i wypłat,

Kupczyk Marian; Święcicki Wiesław - prowadzenie , aktualizowanie, udostępnienie adresów absolwentów,

Uliczny Zygmunt, Krawiec Bronisław - przekazanie materiału na obelisk, dbałość o otoczenie obelisku.

Organizacja poprzednich zjazdów - Obst Marek , Kubiak Jan.

W/w podziękował  Kucharski Maciej - główny organizator.

 

4.

Organizatorzy Spotkania informują uczestników, że zebrane "składkowe'"

zostało rozdysponowane na:

druk zaproszeń, wysyłkę informacji i zaproszeń, w tym opłaty pocztowe i koperty,

druk okładek do płyt, zakup płyt DVD i ich nagranie,

druk kopert dużych na dyplomy,

druk dyplomów i świadectw okolicznościowych, druk śpiewników,

zakup okolicznościowych stylowych serwetek,

honorarium dla sygnalistów,

koszty uroczystego obiadu wraz z  wynajmem sali,

koszt przygotowania "paśnika",

chłodne napoje,  szampan,  znicze.

 

***

Łącznie wykonane zostało na imprezie ponad 500 fotografii,

które sukcesywnie umieszczane będą w naszej Galerii Internetowej

w Albumie "Zjazd Absolwentów Matura 1968".

Fotografowie; Maria Majchrzak, Grażyna Krawczyk, Marek Jaszczyński.

 

------------------------------

***

26 maja 2018 - Milicz

 

Publikuję ten artykuł i zdjęcia z nadzieją, że zainteresują one

wczorajszych Jubilatów z klasy Profesor Elżbiety Staw,

albowiem w znakomitej większości składała się ona z uczniów

przeniesionych do Mojej Woli z Milicza w roku 1965.

W sobotę, odpocząwszy nieco po naszej uroczystości,

pojechałem do Milicza, gdzie zaczynałem naukę

w Technikum Leśnym dnia 01.09.1963, a właściwie 29.08.1963 roku,

albowiem do internatu i pierwszej klasy przyjechałem na dwa dni

przed formalnym rozpoczęciem roku szkolnego.

Rzec można, że w związku z tym, a także dlatego,

że jeszcze tego samego dnia podpadłem Panu Dyrektorowi

dając się złapać na podkradaniu jabłek,

... byłem "Pierwszym" rejestrowalnym uczniem tej szkoły

[miesięczny ZOK i trója ze sprawowania została zapisana

w dzienniku szkolnym

i sławetnym kapowniku kierownika internatu pana Dominasa.].

Droga była ciężka, bo słońce paliło mocno, a wygrzany asfalt

pełen dziur i nierówności nie nastrajał do naciskania pedału gazu.

Byłem świadom, że na terenie Zespołu Szkół Leśnych w Miliczu

od rana trwają  uroczystości 55-cio lecia istnienia tej szkoły.

Na parkingu w bezpośredniej bliskości ruin zamku nad Baryczą

porządkowi powitali mnie pozdrowieniem Darz Bór,

co było bardzo miłe.

Przekroczyłem bramę i znalazłem się na terenie

dawnego pałacu rodu Maltzanów.

Na dziedzińcu spotkałem kolegów z pierwszych klas,

póżniejszych absolwentów rocznika 1968 w Miliczu,

Grzegorza Kopytka, Antoniego Giemzę i Wojtka Paprzyckiego.

Fotografie, które zrobiłem, zamieszczam poniżej - miłych wspomnień.

 

Marek Jaszczyński "Jaszczur".

 

 

 

Gdyby ktoś chciał dowiedzieć się więcej

o milickim zespole parkowo-pałacowym i obejrzeć doskonalsze,

niż moje, fotografie, zapraszam na stronę

http://piecufoto.blogspot.com/2014/09/zespo-paacowy-maltzanow-w-miliczu.html

 

***

01 wrzesień 2018

Moja Wola

 

Jak w każdy wrześniowy weekend mojowolczycy z różnych roczników zjechali do Mojej Woli,

aby i w tym roku spotkać się i pogwarzyć o starych dobrych czasach ...

było niezbyt tłumnie, ale za to jak zwykle radośnie, wesoło, dowcipnie,

sympatycznie, spontanicznie, poprawnie i ...po naszemu.

Pozostałe fotografie w Galerii Zdjęć.

Autorka zdjęć - Marysia Majchrzak

 

 

 

**

Biały Daniel c.d.

Podczas ostatniego wrześniowego pobytu w Mojej Woli, spotkałem czworo młodych ludzi, którzy na kilka dni zatrzymali się w Białym Danielu.

Po krótkiej rozmowie z jednym z nich dowiedziałem się, że przyjechali z Niemiec, a mój rozmówca powiedział, że bardzo chce pokazać sowim rówieśnikom,

szczególnie swojej dziewczynie, rodzinne strony i jeszcze trochę innych miejsc w Polsce. Mówił, że cieszy się, że może pochwalić się naszym krajem.

Od 18-tu lat mieszka z rodzicami w Niemczech, przynajmniej raz w roku przyjeżdża w rodzinne strony.

Rozmowa była coraz bardziej ciekawa, bo okazało się, że jego matka to Lidia Małecka z domu Dobras  -  córka  śp. Gerharda Dobrasa,

naszego mojowolskiego kolegi rocznik 1968.

Ten młody człowiek Michał Małecki bardzo się ucieszył, że spotkał kolegę klasowego z Technikum Leśnego swojego śp. dziadka.

Dalsza rozmowa w towarzystwie młodzieży niemieckiej była  bardzo miła , każde słowo od razu było tłumaczone.

Michał wspominał dziadka, który był i jest dla niego KIMŚ. Cenił sobie bardzo to, że spotkał kolegę dziadka, był  wzruszony, darzył mnie należytym szacunkiem.

Prosił o wspólne zdjęcie przy mojowolskim obelisku. Dla mnie,  prócz koleżeńskiego  w tym dniu, ,to było serdeczne i miłe spotkanie.

Maciej Kucharski.

dopisek admina;    na Forum w "CV nasze życiorysy" znajduje się duży artykuł o Gerhardzie Dobrasie.

 

 

***

18 maja 2019 - Moja Wola

 

50 lat po maturze

Wyjątkowa okazja, jaką była 50-ta rocznica matury, ściągnęła do Mojej Woli absolwentów Technikum Leśnego z rocznika 1964-1969.

W piękny, wiosenny dzień 18 maja 2019 roku na terenie ośrodka Biały Daniel spotkali się dawni maturzyści,

w większości z osobami towarzyszącymi, by wspólnie powspominać owo doniosłe, choć odległe wydarzenie.

Wspomnienia objęły zresztą także cały ogromny okres 50-ciu lat życia każdego z absolwentów, od matury,

zwanej słusznie egzaminem dojrzałości,

do emerytury, której wszyscy już doczekaliśmy.  Zostały one odpowiednio wcześniej  zebrane, opracowane i wydane

w postaci barwnie ilustrowanego zdjęciami wydawnictwa pt. "50 lat po maturze",

które od razu stało się niezwykle wciągającą lekturą.

Spotkanie nasze miało charakter niezwykle uroczysty i było perfekcyjnie przygotowane i brawurowo poprowadzone

przez naszego niezawodnego w tej dziedzinie kolegę - Bogdana Golczaka. Podkreślić należy, że było to już kolejne,

ósme spotkanie naszego rocznika,z czego sześć zorganizował Bogdan Golczak, a dwa - Romek Potyralski.

To wielkie szczęście mieć takich kolegów!

Uroczystość rozpoczęła się od mszy świętej w kościółku w Mojej Woli. Następnie udaliśmy się na cmentarze do Sośni i Janisławic,

aby zapalić znicze na grobach naszej zmarłej koleżanki oraz naszych profesorów i wysłuchać krótkich wspomnień o ich zasługach

dla kształtowania naszych umysłów i charakterów.

Na uroczystym apelu pod kamiennym obeliskiem upamiętniającym istnienie Technikum Leśnego w Mojej Woli odliczyło się

26 absolwentów -  na 44 żyjących (z dwóch klas a i b, w tym 3 koleżanki).

Z przykrością przyjęliśmy do świadomości, że 24-ch kolegów i 1 koleżanka odeszło już do wieczności.

Po chóralnym odśpiewaniu Awangardy uczestników spotkania uroczyście powitał przedstawiciel grona pedagogicznego

- Pan Stanisław Pusiak.

Najbardziej wyczekiwany czas wspomnień rozpoczął się podczas uroczystego obiadu na sali konsumpcyjnej.

Najpierw każdy z absolwentów miał swoje 2- minutowe wystąpienie dla ogółu, a potem nadszedł prawdziwy wspomnień czar,

aż do późnych godzin nocnych. Wspomagany zdjęciami oraz podsycany nalewkami i innym napojami ? dla zdrowotności.

Bo to, co nam w życiu jeszcze pozostaje, zależy głównie od tego, jak będziemy dbali o zdrowie.

Do następnego spotkania!

Emil Janicki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

*****

 


-----------------------

-----

Być może ktoś z Was dopisze jeszcze, nie znane mi, daty

i miejsca do wyżej wymienionych - czekam

na informacje i zdjęcia.

-------------------------------------------------

Po tym krótkim przeglądzie dat i nielicznych tutaj, ze względów

taktycznych, fotografii, zapraszam wszystkich zainteresowanych

do

przejścia na stronę Galerii

i obejrzenia fotografii ze " spotkań po latach",

a także nielicznych fotek z mojowolskich czasów,

które udało się odnależć i ocalić od zapomnienia.

Jednocześnie zapraszam do aktywnego uczestnictwa

w gromadzeniu i publikowaniu szkolnych pamiątek

w tworzonych przez siebie albumach Galerii.

Jeżeli ktoś nie wie jak proszę prosić o pomoc

wnuków i wnuczki

albo skontaktować się ze mną.

 

Darz Bór

Administrator strony internetowej, Galerii i Forum

Marek Jaszczyński "Jaszczur"

e-mail Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

telefon +48 694 677 165


Poprawiony (sobota, 15 czerwca 2019 14:21)

 
Powrót
<<< ZJAZDY I SPOTKANIA PO LATACH